Co warto zobaczyć na południu Hiszpanii?


W poniedziałek wróciłam z 10 dniowych wakacji z Hiszpanii.  Razem z chłopakiem i rodziną zatrzymaliśmy się w małym turystycznym miasteczku Fuengirola, które położone jest w Andaluzji, na południu Hiszpanii.  Jestem pewna,  że wrócimy tam nie raz, jestem zakochana do szaleństwa.  W dzisiejszym poście, chce Wam pokazać miejsca, które udało nam się zobaczyć i które godne są uwagi podczas planowania podróży.  



Jak już wspominałam,  Fuengirola to przede wszystkim miasto przeznaczone do celów turystycznych. Położone jest na wybrzeżu Costa del Sol. Fuengirola oferuje wszystkie obiekty typowe dla wielkich centrów turystycznych, takie jak hotele, restauracje, bary, dyskoteki, kluby sportowe, port jachtowy, szerokie plaże wzdłuż promenady rozciągające się na wschód i zachód od miasta, obok których znajdują się mniejsze wioski.

Według mnie jedną z najpiękniejszych plaż była Los Boliches. Położona w samym centrum miasteczka, otoczona ogromną ilością nadmorskich barów i restauracji. Jej atutem jest fakt, że można wypożyczyć leżaki,  dzięki którym plażowanie staje się jeszcze bardziej przyjemne,  a parasol,  daje również możliwość ukrycia się chociaż na chwilę przed promieniami słonecznymi. Cena kompletu wynosi 9 euro na dzień,  w cenę kompletu wliczone są dwa leżaki,  parasol oraz mały stolik. 










Godna uwagi jest także plaża El Castillo,  zlokalizowana już na końcu Fuengirola.  Idealna dla osób, które marzą o spokoju, odpoczynku odpoczynku w ciszy i odrobinie cieniu. 





Kolejnym naszym celem była Malaga. Zlokalizowana 20 km od naszego mieszkania. Osoby które nie planują wypożyczenia auta, a nie mają także swojego do dyspozycji mają możliwość podróży pociągiem.  My również skorzystaliśmy z tej propozycji.  Koszt nie jest zbyt wygórowany, bo jedyne 7,20 euro w obie strony, wsiadając w Fuengiroli a wysiadajac w samym centrum Malagi.  Czas trwania podróży to 40 minut, w ciągu których można podziwiać piękne widoki nadmorskich miast i miasteczek. 


Razem z rodziną przechadzalismy się uliczkami rynku w Maladze,  ale miejscem które zrobiło na mnie największe wrażenie było Malaga Park. Mimo, że położony w samym centrum, to można uznać go za oazę ciszy i spokoju.  Znajduje się w nim ogromną ilość egzotycznych roślin i duża ilość odmian palm, co dodaje mu niezwykłości.  Park ten jest niezwykle urokliwy, idealny na romantyczny spacer we dwoje lub spędzenie czasu w gronie rodziny i znajomych.  









Będąc w Hiszpanii,  warto również wybrać się na wycieczkę do Gibraltaru.  Mimo, iż jest to terytorium należące do Wielkiej Brytanii,  to jest miejscem często odwiedzanym przez turystów z Hiszpanii. Położony jest na południowym wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego u wyjścia Morza Śródziemnego na Ocean Atlantycki.  Większość półwyspu zajmuje Skała Gibraltarska.  Sposobami,  dzięki którymi możemy dostać się na jej szczyt jest kolejka górska.  Jej koszt to 19 euro, w cenę wliczony jest wjazd na skałę oraz zjazd. Możliwa jest także wycieczka piesza. Moim zdaniem jednak nie jest to najlepsze rozwiązanie,  skała jest niezwykle stroma, przez co wejście na nią będzie ogromnie męczące. Decydując się na kolejkę mamy możliwość podziwiania przepięknych widoków oceanu oraz podgórskiego miasteczka.  


Niestety w dniu naszej wycieczki pogoda nie rozpieszczała i było dość pochmurno. Ale od osób, które były tam w piękny słoneczny dzień wiadomo mi, że ze szczytu mamy możliwość dopatrzenia się granicy Afryki a dokładnie Maroka. Można także zaobserwować pływające delfiny oraz inne gatunki ryb w oceanie. Niestety nie miałam szczęścia tego zobaczyć, dlatego mam zamiar jeszcze tam wrócić. 
Według mnie najlepszą atrakcją tej góry jest fakt, iż jest to jedyne miejsce w Europie, gdzie można spotkać wolno żyjące małpy i magoty.  Jest to naprawdę super przygoda zobaczyć je z bliska. Mimo, że zwierzęta nie są oswojone,  nie są niebezpieczne dla człowieka.  









Jestem świadoma,  że 10 dni nie jest wystarczające do odkrycia najpiękniejszych miejsc w Andaluzji. Dlatego planujemy  tam wrócić i odkryć inne ciekawa miejsca a także poznać jeszcze bardziej kulturę Hiszpanów,  która jest niewyobrażalnie interesująca. 
Wbrew temu wróciłam wypoczęta,  z naładowanymi bateriami na nadchodzącą sesje. Jestem szczęśliwa, bogatsza o nowe wspomnienia, których nawet najlepsze zdjęcia nie są w stanie wyrazić. 


Dominika Kacala

4 komentarze:

  1. Może zrobisz post o obag?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niedługim czasie pojawi się post o zakupach, więc na pewno o niej wspomnę ;-) zapraszam ;-)

      Usuń
  2. Dominisia masz super figurę, nie odchudzaj się nigdy :) Naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń