Fall is in the air - yellow coat


Hej !
Dziś wróciłam z uczelni. Miałam swój pierwszy zjazd. Jestem padnięta i troszkę chora ale postanowiłam przygotować dla Was post. Kalendarzowa jesień już się rozpoczęła. Krótkie spodenki, letnie sukienki i bluzki wylądowały na dnie szafie a ich miejsce zajęły jesienne kurtki i płaszczyki.
Nie wiem jak Wy, ale ja już cieszę się na jesień (oby tylko była słoneczna). Lubię tę porę roku ze względu na większą możliwość stworzenia fajnej stylizacji.


Przygotowałam dla Was dziś stylizację bardzo prostą i w sumie jeszcze na ciepłą jesień. Bez wełnianych swetrów i płaszczyk z rękawem 3/4. Chciałam również pokazać Wam na jeszcze jednym przykładnie kontynuacje poprzedniego postu, że lubię przełamać zwyczajną prostotę jakimś fajnym kolorem. Dzisiaj postawiłam na żółty płaszczyk.


 Do całego zestawu dobrałam jeansowe rurki, kupione w sh w Warszawie, botki, mgiełkową bluzkę i brązową torebkę. 



 Botki - sh
Spodnie - sh
Bluzka - sh
Płaszczyk - butik
Torebka - sh
Zegarek - h&m

Do usłyszenia !























Julka Gąsior

2 komentarze:

  1. Posty fajne, Ty boska jak zawsze, ale błędy językowe, przecinki - do poprawki - błagam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, a co do błędów, wybacz ale nie studiuję filologii polskiej więc nie będę bezbłędna. Post pisałam wczoraj w nocy, byłam zmęczona i chora. Aczkolwiek myślę,że błędy nie są jakieś rażące, nigdy nie miałam problemów z błędami w liceum. Pomyłki mogą zdarzyć się każdemu :-)

      Usuń