Moja WISHLIST na nadchodzący sezon

Cześć! W związku, że wczoraj prawdopodobnie pożegnaliśmy już lato oraz był to ostatni upalny dzień, dziś.. postanowiłam zrobić porządki w szafie. Dodatkowo musiałam przemyśleć, czego potrzebuję na nadchodzący sezon. Ostatnio wydaje mi się, że ograniczyłam swoje zakupy do minimum i nie podejmuję już pochopnych decyzji odwiedzając centra handlowe. Z biegiem czasu dostrzegam tego dobre strony. Mimo wszystko są rzeczy, których naprawdę potrzebuję. Robiąc wishlistę doszłam do wniosku, że jest to dobry pomysł na zaoszczędzenie czasu i pieniędzy. A również idealny pomysł na post. Mam nadzieje, że przypadnie Wam do gustu, a i pomoże niektórym w organizacji swoich zakupów.
Tworząc swoją listę marzeń nie skupiłam się tylko i wyłącznie na ciuchach. Uwielbiam kupować różnego typu artykuły do domu. Dodatkowo, fakt iż nadchodzącą porą roku jest jesień, której w pewnym stopniu nie lubię, sprawia, że trzeba sobie ją urozmaicić. 

1. Wełniany, biały pled. Ten do góry dostępny jest w sklepie IKEA w cenie 99zł. Idealnie nada się na melancholijne, samotne wieczory przy książce i ciepłej herbacie.

2. Cotton Ball Lights. Ich ceny niestety przyprawiają o zawrót głowy, ale cudownie oświetlają i nadają klimat każdemu pomieszczeniu. Moje są już w trakcie realizacji i własnoręcznie będą wykonywane przez moją mamę.

3. Krem Pharmaceris z 10% kwasem migdałowym na noc.
  Odkąd pamiętam borykam się z problemami skóry, i jestem nadal na etapie poszukiwania idealnych kosmetyków do pielęgnacji swojej skóry. Niestety bezskutecznie! Pokładam nadzieję w tym powyżej, gdyż założenia producenta naprawdę brzmią obiecująco, a i opinie w internecie są naprawdę dobre. Jeżeli przetestuję na pewno dam Wam znać, jak się sprawdził!

4. Kubek z oryginalnym napisem. Dostępny tu: http://mymugcompany.com/ 

5. Botki z frędzlami marki Deezee. Wydają się być idealne na nadchodzącą jesień. Frędzle i zamsz to hit sezonu, dodatkowo klasyczny słupek dodaje elegancji, czego brakuje właśnie w mojej szafie. Myślę, że ten model spełnia moje wszystkie oczekiwania, a i cena nie jest zbyt wygórowana. 

6. Herbata detox. Jestem fanką różnego rodzaju herbat we wszystkich smakach świata. Lubię testować nowe smaki, sprawdzać działanie, o którym zapewnia producent. Moim celem są teraz herbaty detox. Po dość długich wakacjach, podczas których pozwoliłam sobie na mniejsze i większe dietetyczne grzechy, moje ciało i skóra wola o oczyszczenie. 

7. Czarna torebka typu shopper, H&M. Poszukuję idealnej, miejskiej torby, która równie dobrze sprawdzi się na uczelni już od dłuższego czasu. Wydaje mi się, że ta z kolekcji H&M spełnia moje oczekiwania. 

8. Lakier hybrydowy bez lampy UV, Sally Hansen. To innowacyjny pomysł, który w najbliższym czasie mam zamiar sprawdzić u siebie. Moja płytka paznokcia jest strasznie słaba, nie wspominając o mojej woli, która niestety jest jeszcze słabsza i nie pozwala mi na zapuszczenie swoich, naturalnych paznokci do wymarzonej długości. Od kilku miesięcy stosuję na nią żel, lecz efekt nie jest satysfakcjonujący. Marzę o bardziej naturalnym wyglądzie, dlatego lakiery hybrydowe wydaję się być strzałem w dziesiątkę. Mam nadzieję, że będę mogła Wam się pochwalić niedługo swoimi, długimi paznokciami. Trzymajcie kciuki i wyczekujcie postu!

9. Wosk Yankee Candle. Dość, że pięknie wyglądają i idealnie wpasują się w moje wnętrze, to jeszcze według innych, ich zapach jest obłędny. Grzechem byłoby nie wypróbować. 



Przy okazji zapraszam na wyprzedaż mojej szafy na: http://www.vinted.pl/members/692567-dominikakacalaa

Dominika Kacala

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz