Bzowy zawrót głowy


Dziś chciałam Wam przedstawić produkt, który posiadam już od roku i który uwielbiam do granic możliwości ! Mowa o aksamitnym masełku do ciała o zapachu bzu z FARMONY.



Masło regeneruje, intensywnie odżywia i DELIKATNIE natłuszcza. Bardzo nie lubię balsamów, które po aplikacji kleją się do skóry i nie potrafią dokładnie wchłonąć. Ten produkt wchłania nam się w zaledwie 5 minut i pozostawia naprawdę przepiękny zapach !
Właściwie pierwszy raz udało mi się kupić balsam o tak intensywnym i naturalnym zapachu. Nie czuć w nim żadnego dodatku sztuczności, zapach zupełnie przypomina nam prawdziwy bez i za to ten produkt ma u mnie duży plus !
Bardzo często większość balsamów mimo, że ma ładny zapach, po nałożeniu na skórę gwałtownie się zmienia. Masełko z farmony ma ciągle taki sam, piękny zapach.


Kolejnym plusem jest to, że masło jest naprawdę wydajne ! Po roku została mi jeszcze 1/3 produktu.
Powiem szczerze, że nigdy nie byłam fanką masełek czy balsamów do ciała, jestem troszkę leniem i nawet nie chciało mi się go nakładać. Odkąd kupiłam masło z Farmony zakochałam się w nim bez pamięci ! Stosuje go jako balsam po opalaniu, w zimę kiedy mam przesuszoną skórę, a nawet jako kremu do rąk. I choćbym chciała znaleźć jakiś jeden, malutki minus to nie potrafię. Dla mnie ten produkt jest numerem jeden ! 
Dostaniecie go na pewno w drogerii Douglas, kosztuje około 22-25zł. Cena nie jest jakaś wygórowana, a na pewno warto ! Ręczę za niego nogami i rękami ! :-)
Buziaki !











Julka Gąsior

1 komentarz: