Olej z nasion bawełny


Zastanawiacie się czy warto olejować włosy ? PEWNIE ! Jeśli jeszcze tego nie robiłyście to najwyższy czas zacząć ! Olejowanie nadaje matowym włosom połysk, przesuszonym i łamliwym przywraca elastyczność i odpowiednie nawilżenie. Podkreśla skręt loków w przypadku włosów kręconych. Odbudowuje włókno włosa i ułatwia rozczesywanie. Skutecznie zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Wzmacnia i odżywia włosy osłabiane. Kolejnym plusem jest to, że zabieg takiej regeneracji robicie same w domu i to za naprawdę małe pieniądze. 


Długo trwało zanim znalazłam olej, który odpowiada moim włosom. Testowałam naprawdę wiele kosmetyków, które zupełnie mi nie odpowiadały albo na rezultat musiałam czekać zbyt długo. Jestem osobą bardzo niecierpliwą i zazwyczaj wyczekuję efektów po pierwszym użyciu ( haha ) co jest oczywiście prawie niemożliwe, bo do wszystkiego trzeba czasu. Żaden olej nie zregeneruje włosów po jednym użyciu.
Przeczytałam wiele artykułów dopasowując olej do swojej porowatości włosów. Jednak w moim przypadku nie zawsze wszystko się sprawdzało i czasami olej do włosów niskoporowatych sprawiał się lepiej niż ten do wysokoporowatych. Myślę, że olej najlepiej dostosujemy do włosów metodą prób i błędów. 

Po przetestowaniu oleju lnianego, oliwy z oliwek, arganowego, kokosowego, z pestek dyni trafiłam na to cudo, czyli olej z nasion bawełny firmy NACOMI. Poleciła mi go Pani w drogerii w momencie kiedy byłam już bardzo sceptycznie nastawiona do olejowania włosów, bo poprzednie albo nie wnosiły żadnej poprawy, albo obciążały i przetłuszczały włosy. Musimy sobie zdawać sprawę,że przy olejowaniu włosów powinnyśmy uzbroić się w cierpliwość i w przypadku samego poszukiwania odpowiedniego oleju, który pokochają nasze włosy oraz w przypadku samego nakładania oleju.


Jeśli chodzi o olej z nasion bawełny to pokochałam go już od pierwszego użycia. Jako jedyny sprawił efekt WOW już po pierwszym użyciu. Włosy nie były sklejone ani przetłuszczone, ładnie się układały, były miękkie i sypkie.


Warto wspomnieć, że olejek jest naturalny. Takie lubię najbardziej. Oczywiście jak każdy olej wymaga systematyczności, ale bardzo cieszy mnie to, że efekt widać od razu.
Przez to,że jestem posiadaczką włosów kręconych wymagają one intensywniejszej pielęgnacji niż włosy proste. Włosy bardzo często są przesuszone a końcówki rozdwojone dlatego olejowanie jest ratunkiem dla moich włosów.
Po ok. 4 miesiącach stosowania tego olejku mogę powiedzieć, ze włosy zupełnie przestały się rozdwajać. Od pewnego czasu zapuszczam włosy i kiedy niedawno byłam u fryzjera moje zdziwienie było ogromne kiedy fryzjerka powiedziała,że nie ma potrzeby ścinania końcówek, gdyż włosy są w naprawdę dobrym stanie. Mogę zaznaczyć, że nigdy wcześniej to się nie zdarzyło. Z bólem serca zawsze traciłam 3-4cm końcówek. Co jeszcze zauważyłam ? Włosy zaczęły rosnąć jak szalone ! Odrost po farbowaniu jest widoczny już po 2tygodniach. Jednak nie jestem w stanie stwierdzić w 100% czy jest to zasługa na pewno olejku gdyż nie stosuje go na skórę głowy.

Jeśli więc szukacie jakiegoś fajnego olejku myślę, że naprawdę warto wziąć pod uwagę olej z nasion bawełny. Jedyne co mnie dziwi to to, że olejek ten często jest pomijany w rankingach dobrych olejów do włosów. Sama nigdy nie spotkałam się z jego recenzją, dlatego tym bardziej byłam sceptycznie nastawiona kiedy został mi polecony. Mimo to, bardzo się cieszę, że się na niego zdecydowałam, bo plasuję się w pierwszej trójce moich TOP olejów ! 
Nie zawsze warto kierować się wszystkimi opiniami. Każdy ma zupełnie inne włosy i kiedy inni zachwalali olej lniany u mnie np. nie sprawdził się w ogóle. 
Jeśli chcecie rozpocząć swoją przygodę z olejowaniem warto na początek znaleźć dobry punkt z fajnym asortymentem gdzie nie będziecie zmuszone kupować oleju o pojemności 400-500ml jak ja na samym początku. Jeśli jesteście z Wielunia bardzo polecam Wam przejście się do Drogerii Shea (na przeciwko Terjana), gdzie na pewno znajdziecie coś dla siebie i w dodatku będziecie mogły liczyć na fachową i przemiłą pomoc ! Tam właśnie trafiłam na olejek bawełniany. Za pojemność 100ml zapłaciłam około 25zł.
Myślę, że cena nie jest wysoka jeśli zdamy sobie sprawę, że będziemy sobie fundować domową regenerację włosów kiedy tylko nasze włosy będą tego potrzebować.
W salonach fryzjerskich niektóre ceny regeneracji mogą przyprawić o zawrót głowy a nie zawsze są w stanie poprawić kondycje włosów chociaż w minimalnym stopniu.


Z racji tego, że razem z Domi zaczęłyśmy testować różne kosmetyki i nowe pomysły jeśli chodzi o włosy czy cerę to na blogu w najbliższym czasie nie zabraknie recenzji kosmetycznych. W kolejce do recenzji czekają również dwa kolejne oleje, troszkę z wyższej półki jeśli chodzi o cenę, dlatego śledźcie nas jeśli chcecie dowiedzieć się czy warto ! Mam nadzieję, że będziecie zadowolone z postów i porad, które dla Was przygotujemy i że każda z Was znajdzie coś dla siebie ! Jeśli macie jakiś pomysł o czym byście chciały poczytać w przerwie kosmetycznych recenzji piszcie w komentarzach !
Trzymajcie się cieplutko,
buziaki !











Julka Gąsior

2 komentarze: