Recipe for healthy hair



Kochane często dostawałam od Was wiele pytań dotyczących pielęgnacji włosów, bardzo często je komplementowałyście, ale mało kto wiedział jaki jest ich faktyczny stan. Może na zdjęciach nie było to tak widoczne ze względu na dobre światło czy akurat lepsze ujęcie, ale zapewniam Was, że ich stan nie był dobry. Często przyjaciółki wierzyły mi na słowo dopiero kiedy mogły porównać w dotyku swoje włosy i moje w tym samym momencie. Byłam pewna, że jedynym ratunkiem będzie dla nich dosyć poważne ścięcie. Powstrzymał mnie przed tym tylko mój chłopak, dlatego zdecydowałam się na całkowitą zmianę dotychczasowej pielęgnacji i większą systematyczność jeśli chciałam zachować swoją długość. Zdaję sobie sprawę, że problem suchych, zniszczonych włosów dotyczy również większości Was dlatego stopniowo będę pokazywać Wam co uratowało moje włosy i jaką pielęgnację teraz stosuję.



Dawno temu używałam masek Kallosa, w chwili obecnej zrezygnowałam z nich zupełnie. Faktycznie pomagały rozczesać włosy, fajnie pachniały i cena była bardzo atrakcyjna, ale obciążały czasami włosy, nie uwydatniały u mnie skrętu oraz zupełnie nie poprawiały kondycji. Ale na temat szamponów i odżywek więcej Wam powiem pod koniec miesiąca, bo wtedy szykuję dla Was post w dwóch częściach.

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić kolejne dwa oleje które stosuję. Ostatnio pokazałam Wam olejek bawełniany, który uwielbiam i stosuję na zmianę z dwoma olejami z dzisiejszego postu. Jeśli lubicie olejowanie włosów, ale wciąż nie znalazłyście odpowiedniego dla siebie albo wciąż wahacie się czy w ogóle warto zacząć zapraszam Was do przeczytania o tych dwóch, kolejnych cudach ! Pominę cały rytuał olejowania, bo na pewno wiecie jak to się robi (jeśli nie, to dajcie znać w komentarzach). Przejdę do konkretów związanych z tymi dwoma produktami.



  • COCOMASK



- 100% naturalny
- posiada tylko dwa składniki: 99 % olej kokosowy, 1% ekstrakt z lawendy
- ratunek w walce o zdrowe i błyszczące włosy
- kokos jest najwyższej jakości pobierany ze Sri Lanki
- stymuluje wzrost i grubość włosów
- łagodzi łupież i swędzenie głowy
- ma przecudowny zapach ( mimo, że nienawidzę kokosu ten mi bardzo odpowiada)
- jest organiczny (brak pestycydów, materiałów genetycznie zmodyfikowanych)
- extra virgin ( swieże pestki kokosa mają największe właściwości odżywcze)
- tłoczony na zimno
- posiada wysoką zawartość kwasu laurynowego

To jest kilka szczegółów o których pisze producent. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że nie kłamał. Absolutnie zgadzam się ze wszystkim. Olej jest wyjątkowy. Tak jak wspominałam nienawidzę kokosu, bardzo drażni mnie jego zapach i poprzedni test oleju kokosowego nie sprawdził się. Włosy miałam bardzo puszyste, a loki straciły swój naturalny skręt.Ten olej jest zupełnie inny. Już po pierwszym użyciu włosy były w dużo lepszej kondycji niż zawsze. Olej nie rozplątał naturalnego skrętu, bardzo ładnie je nawilżył, nie przetłuszcza włosów, bardzo łatwo się zmywa. Dodatkowym plusem jest to, że olej nie jest w stanie płynnym, roztapia się dopiero pod ciepłem w naszych dłoniach co ułatwia nam aplikacje. Do tego jest bardzo wydajny i myślę, że poprawę kondycji włosów muszę zawdzięczać w dużej mierze również temu olejowi. Absolutnie zalicza się do mojej TOP 3 ulubionych olejów i wiem, że nie rozstanę się z nim długo. Jest to lekarstwo dla zniszczonych włosów, a olejowanie nigdy nie było przyjemniejsze.
Cena tego oleju jest troszkę wyższa niż bawełnianego. Kosztuje około 60-70zł. Nie jest to najniższa cena, ale warta, bo produkt naprawdę regeneruje nasze włosy i świetnie spisuje się w zestawie z innymi olejkami na zmianę. Jest spory bo ma 200ml dlatego będzie bardzo wydajny przez co cena również może okazać się atrakcyjna, bo nie będzie to wydanie 60zł na 2 miesiące, a na około pół roku. Jeśli macie włosy proste, cieńsze to myślę, że nawet na jeszcze dłużej gdy będzie stosowany na zmianę z innymi olejami.
Możecie go zamówić na stronie: http://www.cocomask.co.uk

  • MY MANE CARE
  •  

 - 100% naturalne składniki
 - przyjazny weganom
 - został stworzony aby nawodnić, odżywić włosy i nadać im połysk
 - przeznaczony dla kobiet, dzieci i mężczyzn
 - zapobiega łamaniu oraz rozdwajaniu się włosów
 - stanowi barierę dla włosów przed wysokim ciepłem i promieniami UV
 - odżywia i chroni włosy przed elementami środowiska
 - pomaga skórze głowy wyeliminować łupież oraz łuszczyce
 - poprawia elastyczność włosów
 - wygładza
 - zwiększa przepływ krwi do mieszków włosowych przez co stymuluje ich szybszy porost 
 - jedna saszetka My Mane Care powinna starczyć na 3-4 zabiegi


Jak wspomniałam w oleju My Mane Care mamy same naturalne składniki :
 - olej kokosowy
 - olej z nasion winogron
 - olej z oliwek
 - olej z avocado
 - olej z nasion brokułu (!)
 - olej z nasion Meadowfoam - jest to roślina pozyskiwana w Ameryce Północnej . Roślina jest bogata w kwasy tłuszczowe, witaminę A i E
 - jojoba
 - olej z norek ( nie wiem jak jest pozyskiwany, ale mam nadzieję, że humanitarnie)




Saszetka My Mane Care jest dość nietypowym olejem dlatego, że bardziej jest traktowana jako lekarstwo dla naszych włosów niż zwykły olej. To na pewno go wyróżnia spośród reszty. W aplikacji jest najwygodniejszym olejem jaki miałam. Nie jest twardy, przez co nie trzeba go podgrzewać w żaden sposób. Jego konsystencja jest taka jak na zdjęciu, przy czym już widać troszkę, że topi się natychmiastowo pod wpływem ciepła dłoni dlatego ciężko było mi zrobić nawet zdjęcie. Konsystencją bardziej przypomina odżywkę niż zwykły olej. 
Jeśli chodzi o działanie to świetnie nawilża włosy, ułatwia rozczesywanie, nadaje połysku i miękkości. 
Cena takiej saszetki wynosi 15,50$ czyli około 60zł.
Możecie go zamówić na stronie:  https://www.mymanecare.com/collections/frontpage/products/hydratinghairmask

Przeważnie zawsze na efekty trzeba poczekać i nieważne czy chodzi o włosy czy o cerę. Poprawa kondycji wymaga czasu. Jednak w przypadku tych dwóch olejów oraz olejku bawełnianego o którym wspominałam kilka postów wcześniej różnica jest zauważalna już po pierwszym użyciu i tym sposobem podnoszą poprzeczkę bardzo wysoko innym olejom. Teraz na pewno byłabym sceptycznie nastawiona do produktów po których efektu musiałabym się spodziewać np. po miesiącu. Chodzi mi głównie o jakikolwiek efekt. Zdaję sobie sprawę, że po jednym zastosowaniu włosy nie przestaną wypadać czy łupież nie zniknie. Chodzi mi głównie o jakiś mały efekt, jak chociaż nawilżenie czy łatwe rozczesywanie włosów. Jestem bardzo niecierpliwa jak już wiecie, dlatego te oleje są w sam raz dla mnie !
Jeśli więc kondycja Waszych włosów jest słaba i chcecie ją poprawić w jak najszybszym czasie to naprawdę mogę Wam polecić te 3 olejki o których wspomniałam. 
Ludzie często narzekają, że mają zniszczone włosy przez farbowanie, noszenie czapek, słońce, prostowanie i decydują się na ścięcie, bo nie potrafią zapuścić długich, zdrowych włosów. Otóż kochani, to wszystko jest możliwe, ale jeśli czegoś chcemy musimy o to dbać i pielęgnować. Ja również farbuję włosy, do tego rozjaśniaczem, który naprawdę niszczy włosy. Nie potrafię zrezygnować z prostowania więc również czasami jest prostuje. Na pewno nie codziennie, ale tak 2-3 razy w miesiącu. Te wszystkie zabiegi niszczą włosy, rozdwajają końcówki, przesuszają przez co inni decydują się na ścięcie mimo, że od dawna pragną zapuszczać włosy. Skąd ja to znam. Kiedy cofnę się myślami parę lat wstecz mogę sobie przypomnieć jak ścięłam włosy do ramion żeby były zdrowe. Tłumaczyłam sobie, że to konieczne i że teraz już będę zapuszczać bo odżyją. Ale tak się nie dzieje. Włosy po roku kiedy już odrosną i tak ulegają zniszczeniu i wychodzi na to, że znowu trzeba je ściąć, żeby były zdrowe. Nic bardziej mylnego. Olejowanie włosów jest naprawdę ratunkiem dla naszych włosów ! I żałuję, że odkryłam je tak późno, że wydawałam dużo pieniędzy na różne zabiegi regeneracyjne u fryzjerów, które tak naprawdę nic nie zmieniały. Było idealnie w dniu wyjścia z salonu, ale po umyciu nie widziałam żadnego rezultatu. 

Sam dobór szamponu i odżywki również jest ważny, ale myślę, że olej odgrywa tutaj naprawdę ważną rolę. Ostatnim razem ścinałam włosy przed swoją studniówką. Do tej pory podcinałam lekko końcówki, a na ostatniej wizycie jak już Wam wspominałam nawet nie było takiej potrzeby bo włosy naprawdę są w dobrym stanie. 
Przez to, że mam włosy kręcone nigdy nie byłam z nich zadowolona. Zawsze marzyłam o prostych. Ciężko było mi wydobyć ładny, naturalny skręt i pozbyć się puszenia. Jeszcze jakiś czas temu myślałam o keratynowym prostowaniu, bo nie widziałam ratunku dla swoich kręconych. Miałam dwa wyjścia: albo je wyprostować albo zacząć dbać o swoje naturalne z całych sił. Wtedy zaczęłam olejować włosy bardzo systematycznie, testować odżywki i szampony do włosów metodą prób i błędów i udało się. Dziś ta walka jest wygrana. Do idealnych włosów jeszcze długa droga, ale nareszcie widzę poprawę i jestem z nich zadowolona. Dodatkowo włosy zaczęły rosnąć jak oszalałe. Farbowałam włosy dokładnie miesiąc temu, obecny odrost ma 2,5cm (!). Nie stosowałam przez ten miesiąc żadnych wcierek, skupiłam się tylko na olejowaniu. Jeśli więc ciągle myślicie jak zadbać o swoje włosy to lekarstwo jest jedno - OLEJOWANIE ! Żadne tabletki, zabiegi fryzjerskie nie dadzą takiego efektu. Ostatnio za zabieg olaplexu zapłaciłam 50zł i byłam ogromnie zadowolona, ale oczywiście ... do pierwszego mycia. Także dla mnie olejowanie to podstawa.Musicie znaleźć tylko dobry olej. Moje typy już znacie ! Jedne tańsze, drugie droższe, ale tak naprawdę cena 60-70zł jest naprawdę tego warta, bo starczy Wam to na kilkanaście takich kuracji. Pamiętajcie, żeby zawsze stawiać najlepiej na olej naturalny ! Wtedy efekty będą najlepsze ! I nie rezygnujcie jeśli po pierwszym olejowaniu efekt będzie mały. Może Wasze włosy po prostu go nie polubią. Na początek najlepiej kupić jakiś sprawdzony, polecany, a jeśli chcecie eksperymentować warto postawić na mniejszy flakonik !
Życzę Wam miłego tygodnia oraz przyjemnego olejowania, bo wierze, że zaczniecie i już niedługo dacie znać jak Wasze efekty ! 













Julka Gąsior

10 komentarzy:

  1. I love the post! Have a wonderful weekend:)

    http://bit.ly/1VopR1N

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukam ratunku dla moim włosów, które są również kręcone. Jakbyś mogła opisać w jaki sposób olejować włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne ! :-) Napiszę Ci tutaj, bo myślę, że nie ma potrzeby robić postu, chyba że jeszcze nie będzie jasne to wtedy zrobię ! Olejowanie tylko wydaje się być skomplikowane. Ja długo się zbierałam, żeby zacząć bo całe działanie wydawało mi się trudne. Ale nie ma nic prostszego. Na początek warto dobrze rozczesać włosy. Jeśli masz kręcone to po prostu podzielić na pasma żeby nie były splątane. Potem wszystko zależy od tego jaki posiadasz olejek. Jeśli płynny to nalewasz na początek malutko na dłonie żeby wmasować w skórę głowy, a potem stopniowo rozprowadzasz na pasmach. Ilość musisz dopasować sobie metodą prób i błędów najlepiej. Ja zawsze staram się pokryć całe pasma tak do wysokości ucha ale nie do tego stopnia, żeby z nich kapało. I nie martw się jeśli włosy całe nie będą pokryte olejem - nie muszą. Najważniejsze żeby oleju nie było ani za mało ani za dużo. Najprościej właśnie wytłumaczyć to tak, że włosy mają wyglądać na tłuste albo mokre ale ma z nich nie kapać. Mają zachowywać się tak jakby były po umyciu ale dobrze osuszone ręcznikiem. Jeśli chodzi o skórę głowy to najlepiej wmasować np tam gdzie masz przedziałek, żeby dobrze dotarły do cebulek włosów i jeszcze miejscami gdzieś porozchylać włosy i wmasować. Jeśli chodzi o same włosy u góry głowy to ja ich tam nie olejuje żeby nie przetłuścić, ale jeśli masz mocno przesuszone to warto delikatnie spróbować. Natomiast jeśli masz olejek taki mniej więcej jak mój z cocomask to nakładasz sb łyżeczkę mniej więcej na dłonie i masujesz aż to rozpuszczenia i nakładasz na włosy :-) Możesz również położyć na grzejniku pudełeczko żeby roztopić. Na koniec związuje włosy w wysoką kitkę i owijam włosy wokół żeby zrobić luźnego koka (żeby włosy nie brudziły bluzki). I tak trzymam około 3 godzin. Następnie zmywam :-) Możesz również włożyć włosy w jakiś czepek i podgrzać suszarką jeśli np się gdzieś spieszysz. Olej pod wpływem ciepła szybciej wnika we włosy. Początki zawsze najgorsze ! Musisz spróbować kilka razy żeby wyczuć jaką ilość Twoje włosy lubią najbardziej. Jeśli zmyjesz je dokładnie po oleju a mimo to będą przetłuszczone to znaczy, że nałożyłaś za dużo i następnym razem zmniejsz ilość. Jeśli po zmyciu nie zauważysz efektu to możesz troszkę zwiększyć ilość. Powodzenia ! <3 Jeśli masz jeszcze jakieś pytania czy wątpliwości to pisz :-*

      Usuń
    2. Dzięki wielkie! :))))

      Usuń
  3. Julia spróbuj olejków z Mithic oli firmy Loreal ! Pomoga napewno. chodz nie sa tanie w 100% sa godne polecenia :) a dla zniszczonych polecam maske i szampon takze z firmy loreal Absolut Repair Lipidium. Sa przeznaczone dla wlosow bardzo zniszczonych takze pomoga napewno. W Wieluniu jest salon expert pielegnacja z tej serii zrobiono mi za 30 zl a efekt byl widoczny od razu ;) mysle ze pomoglam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo super !!! Dzięki ! <3 Poczytam recenzję i jak tylko skończą mi się obecne serie odżywek i szamponów to przetestuje te ! Wyglądają fajnie ! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. - tak samo i również zaliczam Cocomask do swoich ulubieńców. Chciałam przetestować ten z nasion bawełny, ale tak rozreklamowałaś, że wszystko wykupione!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha kochana jak miło to słyszeć ! <3 Ale musisz pilnować kolejki po niego bo warto ! <3

      Usuń
  6. No dobra, a co jeśli mam wysokoporowate włosy, dla których olej kokosowy jest wręcz przeciwwskazany? :(
    Czytałam na wielu forach, więc uprzedzam odpowiedź, że nie mam racji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Również mam włosy wysokoporowate i u mnie ten olej spisał się na medal ! Nie przywiązywałabym aż tak dużej wagi do tego co piszą w internecie. Jestem zdania, że każdy jest inny i może inaczej reagować. Najlepiej przetestować na sobie. Olej na pewno Ci nie zaszkodzi. Jedynie może nie zadziałać, ale tak jak mówię również mam taką porowatość i u mnie zdziałał cuda, a np. niektóre oleje które zapisane były w rankingu do moich włosów nie sprawdziły się. Nie ma reguły. :-)

      Usuń