Jak wybrać najlepszy olej dla naszych włosów ?




Hej kochani,
nie macie dosyć jeszcze moich włosowych rad ?  
Ostatnio temat pielęgnacji swoich włosów wyczerpałam prawie w 100%. Staram się na bieżąco pisać Wam w jakie odżywki, szampony warto inwestować a jakie lepiej sobie odpuścić. Z racji tego, że nigdy nie kupię sobie tej samej odżywki miesiąc po miesiącu, posty o pielęgnacji i recenzję różnych produktów będą pojawiać się częściej. Nie kupię z takiego względu, że nawet jeśli coś bardzo spodoba się moim włosom to stosując to ciągle, włosy się przyzwyczają. Jest mnóstwo produktów, które moje włosy pokochały. Możecie to zauważyć w ostatnich recenzjach. Np. linia Joico, Paul Mitchell, szampon Olea. Są to przecudowne produkty, do których będę wracać ale na zmianę z innymi, aby włosy się nie przyzwyczaiły i aby dany produkt miał ciągle te same, dobre właściwości.
Tak samo jest z olejami do włosów. Wiecie, że możecie sobie zafundować nawet 6 różnych olejów w miesiącu nie uszczuplając przy tym portfela ? Jeśli nie to zapraszam do lektury !



Przygoda z olejowaniem nie jest prosta. Szczególnie jeśli nie mamy swojego włosowego ulubieńca i ciągle szukamy wyrzucając przy tym pieniądze w błoto, a kolejne oleje lądują w koszu, a nasze chęci do olejowania z każdym dniem maleją bardziej. Wiem coś o tym. Sama zanim przekonałam się, że moje włosy kochają olej z nasion bawełny przetestowałam mnóstwo innych przy czym były to po prostu stracone pieniądze. Wiadomo, oleje do włosów nie są na tyle drogie, ale przecież czasami szkoda nawet 15 zł jeśli buteleczka z olejem ląduje w koszu, bo już lepiej napić się za tą sumę kawy z przyjaciółką.
Dlatego przychodzę do Was ze świetnym rozwiązaniem, które ostatnio odkryłam w drogerii SHEA !
Możemy kupić sobie olejek w saszetce na jeden raz. Wiadomo, ze nie będzie spektakularnych efektów, bo na takie trzeba czekać około miesiąca, ale nie wiem jak jest w waszym przypadku, ale u mnie już po pierwszym użyciu wiem czy włosy pokochają dany olej czy nie. Można łatwo to stwierdzić po tym czy nasze włosy łatwiej się rozczesują, czy są miękkie w dotyku, bardziej nawilżone czy może za bardzo się puszą a może nie widać żadnych zmian. Z tego względu olej w saszetkach jest świetnym rozwiązaniem. Możemy wybrać sobie olej jaki chcemy i przetestować na włosach zanim zdecydujemy się na większą pojemność. Taka przyjemność kosztuje nas zaledwie 4.90zł. Krótko sprecyzuje Wam jakie oleje ja przetestowałam i jakie są moje wrażenia.

  • Olej z migdałow - nawilżenie i odżywienie

Opis producenta: Olejek migdałowy do włosów zawiera ekstrakty z dzikiej róży, aloesu oraz lipy, które wzmacniają efekt działania olejku, głęboko odżywia i nawilża, likwiduje łamliwość i rozdwajanie się końcówek, sprawia,że włosy stają się gęste, mocne, jedwabiste i miękkie, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego połysku na włosach. Efektem są intensywnie nawilżone włosy.

Składniki aktywne:
Olej z owoców dzikiej róży - pobudza procesy metaboliczne, poprawia funkcje ochronne skóry i ma odporność na działanie czynników zewnętrznych. Nasyca skórę witaminami, chroni skórę przed zimnem i wiatrem.
Sok z aloesu - odżywia cebulki włosów, odnawia i wzmacnia naskórek włosów, nadając włosom zdrowy i zadbany wygląd.
Ekstrakt z kwiatów lipy - wykazuje działanie uspokajające, zmiękczające, wygładzające, wzmacniające, korzystnie działa na skórę.

Moja opinia: Zdecydowanie najlepszy olej z saszetek, który testowałam. Bardzo fajnie nawilżał włosy, nie powodował puchu, podkreślał skręt, włosy były miękkie oraz przecudownie pachniał. Jestem pewna, że sprawdzi się w większej pojemności i jeśli tylko skończę obecne zapasy na pewno po niego sięgnę.

  • olej pokrzywowy - głęboko regenerujący

Opis producenta: Olejek aktywnie odżywia i nawilża włosy, całkowicie odbudowuje suche, zniszczone, szorstkie włosy. Stymuluje wzrost włosów, odżywia rozdwajające się końcówki, likwiduje łamliwość, szybko się wchłania i lekko się zmywa, nie pozostawiając tłustego połysku na włosach. Ekstrakty z łopianu, rumianki i cedru syberyjskiego wzmacniają korzystny efekt działania olejku : dodają włosom miękkości i gładkości, zapobiegają powstawaniu łupieżu

Składniki aktywne:
Organiczny olejek łopianu - aktywny, naturalny stymulator wzrostu. Dzięki wysokiej zawartości witamin A i E regeneruje uszkodzoną strukturę włosów.
Organiczny olejek z rumianku i organiczny olejek z cedru syberyjskiego.

Moja opinia: Drugi ulubiony olejek z saszetkowej wersji. Co prawda nie nawilżył włosów tak jak olejek migdałowy, ale nie mam do niego żadnych zarzutów. To, że nie nawilża aż tak intensywnie jest plusem dla tych którzy tego nawilżenia mocnego nie potrzebują. Olejek nie powodował puchu, włosy fajnie się rozczesały, przyjemnie pachniał. Co do wzrostu po jednym użyciu wiadomo, że nie ma mowy aby się wypowiedzieć, ale kiedyś piłam regularnie napar w pokrzywy i działało więc myślę, że w tym przypadku byłoby podobnie. Na pewno jest wart uwagi i wypróbowania. Sama będę do niego wracać.

  • olejek łopianowy - odbudowa i odżywienie

Opis producenta: Olejek łopianowy z ekstraktem z rokitnika, dziurawca i pokrzywy wzmacniają korzystny efekt działania olejku i dodają włosom niesamowitego połysku, objętości i siły. Olejek aktywuje porost nowych i silnych włosów. Olejek wspomaga zatrzymanie wypadania włosów. Olejek szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego połysku.

Składniki aktywne:
Organiczny ekstrakt z rokitnika - niewyczerpane źródło witamin i aminokwasów, również tłustych kwasów omega 3,6,9 i 7, które intensywnie odżywiają i regenerują włosy. To sprzyja tworzeniu się keratyny, która zapewnia włosom siłę i elastyczność.
Ekstrakt z dziurawca - ma działanie przeciwzapalne i hemostatyczne.
Olej z pokrzywy - zwiększa krążenie krwi, wzbogaca proteinami mieszki włosowe, wzmacnia korzenie, sprzyja porost włosów, tworzy warstwę ochronną.

 Moja opinia: Olejek łopianowy posiadałam już kiedyś w swoim użyciu. Kupiłam go kiedy jeszcze nie dbałam o włosy z taką dokładnością i po prostu chciałam zapobiec nadmiernemu wypadaniu. Stosowałam go wtedy tylko na skórę głowy i pomógł mi ogromnie. Dodatkowo pojawiło się wtedy mnóstwo babyhair. Z tego względu,że było to dawno zupełnie o nim zapomniałam ! Aż do czasu kiedy przypomniała mi o jego istnieniu ta saszetka. Jak widać jest w niej bomba witaminowa dla włosów. Jeśli więc zmagacie się z nadmiernym wypadaniem, chcecie poprawić porost włosów to ten olejek jest strzałem w 10 ! Saszetka ma Wam pomóc zobaczyć jak zachowa się na samych włosach i czy Wasze włosy go polubią. Ja naprawdę go polecam w kryzysowych sytuacjach !


  • olej z chili - stymulator wzrostu 

 Opis producenta: Stymulator wzrostu z ekstraktem z jodły, chmielu i goździków. Dodaje gęstości, objętości i puszystości, eliminuje suchość i łamliwość. Olejek przyspiesza wzrost włosów, wzmacnia cebulki włosowe, hamuje wypadanie włosów, zmniejsza podrażnienie skóry głowy i poprawia jej stan.

Składniki aktywne:
Papryka Chili - poprawia mikrokrążenie i ułatwia usuwanie toksyn z organizmu, stymuluje wzrost włosów.
Ekstrakt z jodły - wykazuje działanie ochronne i łagodzące
Ekstrakt chmielu - poprawia strukturę włosów, nadaje im objętości i połysk.
Ekstrakt z goździka - wygładza włosy, pomaga utrzymać kolor po farbowaniu, sprawia, że włosy zachowują miękkość, blask i łatwość w układaniu.

Moja opinia: Słyszałam o tym olejku dużo bardzo pozytywnych opinii. Szczególnie jeśli chodzi o porost włosów i zahamowanie wypadania. Po jednej saszetce niestety nie mogę powiedzieć nic na ten temat, ale bardzo chciałabym go wypróbować właśnie ze względu na to działanie i na pewno po niego sięgnę, ale tylko na skórę głowy. Olejek jest świetny, ale dla osób o prostych, cieńszych włosach. Mi dodawał sporo objętości i troszkę rozprostowywał skręt. Więc jeśli ktoś marzy o większej objętości ten olejek będzie dla niego.


  • Olejek rycynowy - siła i zdrowie

Opis producenta: Olejek aktywnie odżywia i odbudowuje włosy, zatrzymuje wypadanie. Ekstrakty z geranium, rozmarynu i bazylii wzmacniają korzystny efekt działania olejku: odżywiają, nawilżają włosy, nadają im zdrowy wygląd, dodają połysku i objętości. Olejek szybko się wchłania.

Składniki aktywne:
Olejek z geranium - naprawia uszkodzone komórki i odżywia górną warstwę skóry.
Ekstrakt z rozmarynu - jest bogaty w witaminy A, C i B, niezbędne kwasy tłuszczowe i olejki eteryczne, które odżywiają Twoje włosy.
Ekstrakt z bazylii - tonizuje i odświeża skórę, znakomity antyoksydacyjny środek.

Moja opinia: Stosowałam już kiedyś olejek rycynowy, ale również tylko na skórę głowy aby przyspieszyć ich porost. Jak widać ma bardzo fajne specyfiki zawarte w olejku. Jeśli chodzi o całość włosów, nie mam zdania. Ani mi nie zaszkodził, ani nie zrobił efektu WOW. Może jest to ten olejek, który wymaga troszkę dłuższego stosowania. Kiedy używałam go wcześniej na samą skórę głowy bardzo go sobie chwaliłam. Olejek rycynowy jest bardziej przeznaczony dla włosów ciemniejszych niż do jasnego blondu.


  • stymulator wzrostu - przeciwłupieżowy

Opis producenta: Głęboko wnika we włosy i skórę głowy, posiada właściwości antybakteryjne i dezynfekujące, normalizuje pracę gruczołów łojowych, wzmacnia cebulki włosów, pobudza ich wzrost, łagodzi swędzenie, efektywnie hamuje wypadanie włosów, usuwa łupież i rewitalizuje skórę głowy. Włosy stają się zdrowe, mocne, gęste.

Składniki aktywne: Ekstrakty w papryki chili, tymianku i jałowca, wzmacniają, poprawiają ukrwienie skóry głowy, odżywiają cebulki włosów, likwidują suchość i łamliwość włosów, sprawiają, że włosy stają się zdrowe, gęste i elastyczne.

Moja opinia: Myślę, że ten olejek to świetna sprawa dla problematycznej skóry głowy. Jeśli ktoś ma problem z łupieżem to jest to świetne rozwiązanie. Dodatkowo przy dłuższym stosowaniu aktywuje porost włosów i hamuje wypadanie. Świetna sprawa. Myślę, że warto go wypróbować. Ja po jednym użyciu czułam, że skóra głowy jest naprawdę ukojona.


Jak więc widzicie olejków troszkę jest, każdy jest zupełnie inny, cena bardzo niska. Jest to świetna alternatywa dla początkujących. Sama na początku swojej drogi nie miałam pojęcia który olej wybrać i gdybym wtedy trafiła na saszetki na pewno bym z nich skorzystała. Moim absolutnym hitem jest olejek z migdałów. Nie mogę się doczekać kiedy zacznę go stosować regularnie. Jeśli chodzi o aktywatory wzrostu, które Wam przedstawiłam to myślę, że nawet regularna wersja saszetkowa jest super opcją aby stosować je na zmianę ! 
Kochani nie sugerujcie się w 100% moją opinią co do olejków. Każdy ma zupełnie inne włosy, tym bardziej jeśli ja mam kręcone to nie mam pojęcia jak dany olejek sprawdzi się na włosach prostych. To że u mnie idealnie sprawdził się olejek migdałowy to nie znaczy, że u Was też tak będzie, natomiast to, że u mnie olejek rycynowy wypadł słabo nie oznacza, że u Was nie stanie się numerem jeden. Ta opcja saszetkowa ma Wam pomóc właśnie wybrać idealny olej dla siebie, albo może być świetną alternatywą do stosowania w tygodniu zupełnie różnych olei z inną bombą witaminową. Wybór należy do Was, ja jedyne co mogę to gorąco Wam polecić wypróbowanie ich. Znajdziecie je w drogerii SHEA. Olejki są w 100% naturalne i cena jest bardzo atrakcyjna.
Może stosowaliście już któryś ? Jak Wasze wrażenia ?

W najbliższym czasie chwilowa przerwa od recenzji kosmetycznych i będzie coś dla maturzystów. Jeszcze w tym tygodniu zapraszamy wszystkich, którzy wybierają się na filologię i chcą zobaczyć czym różni się dokładnie filologia od podstaw od filologii kontynuacyjnej, a w następnym tygodniu pokażemy Wam z Domi różnicę między studiami dziennymi a zaocznymi. 
Buziaki !









Julka Gąsior

8 komentarzy:

  1. pokażecie różnicę miedzy tymi studiami, ok. ale skąd będziecie brały informacje, skoro nie studiujecie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie studiujemy filologię. Ja od podstaw, Dominika kontynuację więc myślę, że informacje będą wiarygodne :-)

      Usuń
  2. aaaa, przepraszam! studiujecie! haha

    OdpowiedzUsuń
  3. Na ile starcza Ci jedna saszetka oleju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na jedno użycie ale to też kwestia tego,że mam długie włosy. Na krótszych myslę, że starczy na dwa razy :-*

      Usuń
  4. Czy jeśli będę stosować ten sam olejek raz w tygodniu przez miesiąc lub więcej to nie straci on właściwości na moje włosy jak w przypadku szamponow czy odzywek? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie. Olejek wykazuje swoje działania dopiero po dłuższym użyciu aczkolwiek po pierwszym możemy już wywnioskować czy będzie nam służył. Z tymi odżywkami i szamponami to tez nie jest tak, że po miesiacu nagle przestaną działać, chodzi mi bardziej, ze przy regularnym stosowaniu jesli będziemy dana odżywkę kupować przez rok i stosować to włosy się przyzwyczają i nie będzie efektu wow, wiec warto czasami zafundować im coś nowego. Jesli podoba nam się dana linia z jakiejś firmy to sprobowac innej z innymi witaminami ! :-) oczywiście to nie jest reguła, bo niektórym pewne produkty mogą służyć latami! U mnie niestety tak nie jest. Podobnie to działa jak w przypadku leków, na początku super a jesli cos bierzemy regularnie organizm się przyzwyczaja i potrzebuje zmiany. W przypadku oleju dluzsze stosowanie jest nawet wskazane, chociaz do wyczerpania buteleczki, a potem zmienic na cos innego ! ❤️

      Usuń
  5. Nigdy się nie spotkałam się z tymi produktami :) Fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń