Paul Mitchell - mój NUMBER ONE


Kochani tak jak obiecywałam przybywam do Was z recenzją kolejnej linii kosmetyków od Paula Mitchella do włosów kręconych, którą miałam okazję przetestować w ostatnim czasie. 

Marka powstała w 1980 roku w USA. Jest największą firmą kosmetyczną na świecie. Posiada produkty do koloryzacji, stylizacji i pielęgnacji zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Ale istnieje również linia pielęgnacyjna dla zwierząt. Ponadto użyte w kosmetykach produkty botaniczne są zbierane bez szkody dla środowiska. Paul Mitchell jest marką w 100% przyjazną dla środowiska naturalnego.


W paczce, którą otrzymałam znajdował się :

  • nawilżający szampon do włosów kręconych 


 
Działanie: Szampon delikatnie myje, rozplątuje i odżywia włosy. Aktywna piana myje włosy bez ścierania ich warstwy zewnętrznej, co zapobiega puszeniu się włosów już podczas mycia.

Jak: Łagodna i kojąca mieszanka nawilżających składników pozostawia włosy delikatnie oczyszczone i podatne na skręt.

Dodatkowe korzyści: Produkt ultra wygładzający i całkowicie wolny od siarczanów.

Cena: około 80zł/ 250ml

Moja opinia: Nie mam pojęcia jak spisałby się sam szampon, bo zawsze stosowałam go w komplecie z odżywką i kremem. Ale jeśli chodzi o jego działanie to bardzo fajnie, delikatnie się pieni, dobrze oczyszcza, potrafi zmyć olej, ale zazwyczaj stosowałam inny, bo tego było mi szkoda. Posiada świecące drobinki w swojej strukturze i naprawdę obłędnie pachnie !


  • Odżywka dyscyplinująca do włosów kręconych 



Działanie: Kremowa odżywka rozplątuje, nawilża i dyscyplinuje loki, podkreślając również ich skręt.

Jak: Olejek Jojoba nadaje włosom jedwabistą strukturę a kompleks pochodzenia naturalnego nawilża je i zmiękcza.

Dodatkowe korzyści: Zapobiega puszeniu, pozostawia włosy miękkie i gładkie.

Cena: około 90zł / 200ml

Moja opinia: Jeśli chodzi o odżywkę tutaj w opinii mam zawsze większe pole popisu, ponieważ mało kiedy moje włosy reagują na sam szampon. Ale odżywka już ma szanse się wykazać, bo albo je nawilży albo nie. Odżywka od Paula Mitchella ma bardzo ciekawą konsystencję. Jest kremowa i dość gęsta jak na odżywkę. Sposób jej działania również jest ciekawy, gdyż w kontakcie z włosami nie reaguje tak jak inne, ze natychmiast czujemy nawilżenie wmasowując ją we włosy. Tak jest zazwyczaj w każdych innych odżywkach, nawet w tych za 10zł. Tutaj jest zupełnie inaczej i powiem szczerze,że przy pierwszym użyciu byłam zaniepokojona, bo uznałam,że jeśli nie czuje nawilżenia wmasowując ją we włosy to po zmyciu efektu nie zauważę tym bardziej. Nic bardziej mylnego ! Włosy po umyciu i wyschnięciu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Były miękkie, nawilżone bez efektu puszenia. Dopiero przy drugim myciu zauważyłam, że włosy po prostu jakby wpijają tą odżywkę. No i oczywiście ten zapach. W niczym nie był gorszy od szamponu.


  • Krem definiujący fale i loki



Działanie: Podwójna formuła łączy w sobie nawilżający krem i wygładzający żel.

Jak: Naturalne enzymy zawarte w produkcie pomagają w utrwaleniu fal, separują je i definiują bez plątania włosów. 

Dodatkowe korzyści: Pomaga lokom zachować kształt i sprężystość przez cały dzień.

Cena: około 110zł/ 150ml

Moja opinia: Pierwsze co rzuca się każdemu w oczy to idealny, oryginalny wygląd ! Całość wygląda bajecznie. Ale wiadomo nie o wygląd tutaj chodzi. Jeśli chodzi o działanie to mogę Wam powiedzieć, że JEST IDEAŁEM ! Moje włosy totalnie pokochały ten krem. Nigdy wcześniej nie stosowałam nic do włosów co mogłoby je jakoś fajnie wystylizować. Zawsze na koniec dawałam olejek czy jedwab. W ostatnim czasie krem z JOICO. Joico był kremem bardziej utrwalającym, super na większe wyjścia. Krem od Paula Mitchella jest świetny na co dzień. Nie skleja włosów i nie utrwala w mocny sposób. Nie mamy jakby lakierowanego efektu tylko całkowicie naturalnie podkreślone loki. Uwielbiam ten krem i na pewno będę do niego bardzo często wracać.



Jeśli chodzi o całą linie mogę Wam ją jak najbardziej polecić. Moje włosy pokochały ją w 100% i marka Paula Mitchella plasuje się na pierwszym miejscu ! Nie mam absolutnie nic do zarzucenia, żadnego minusa, a nawet pół. Włosy nie są obciążone, nie puszą się, ale mają fajną objętość, loki są podkreślone. Aby zauważyć różnice po dłuższym stosowaniu postanowiłam umyć włosy zwykłym szamponem i odżywką do 10zł. Loki od razu były bardziej rozprostowane i nie układały się tak jakbym tego chciała, były puszące i wyglądały na zniszczone. Różnica naprawdę jest zauważalna. 
Cena produktów niestety jest wyższa, ale kosmetyki są wydajne. Krem na pewno starczy Wam na długi czas. Dla mnie on jest fenomenem jeśli chodzi o podkreślenie skrętu. No i oczywiście nie mogłabym pominąć faktu, że jest to najlepiej pachnąca linia jaką kiedykolwiek miałam !
Jeśli więc zastanawiacie się nad kupnem czegoś z wyższej półki, bardzo polecam zapoznać się z ofertą Paula Mitchella. Ja aktualnie miałam tylko linię do włosów kręconych, ale mam nadzieję,że będę miała jeszcze nie raz okazję przetestować kolejne linie tej firmy, bo są fenomenalne !!!

Cały asortyment znajdziecie na stronie : http://www.paul-mitchell.pl






Julka Gąsior

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz