Dobre nie musi oznaczać drogie. Czyli TOP 5 tanich i świetnych kosmetyków z drogerii


Motyw przewodni dzisiejszego postu to zdecydowanie DOBRE NIE MUSI OZNACZAĆ DROGIE. I zgadzam się z tym w 100%. Nie raz i nie dwa przekonałam się o tym na własnej skórze. Nie jestem ekspertką w dziedzinie kosmetyków, ale przetestowałam na własnej skórze wiele. Od tych najtańszych po naprawdę z wysokiej półki. Często później okazywało się też, że te droższe były dużo gorsze lub porównywalne z tymi z niższych półek w drogerii. Po co więc przepłacać? 
Mam nadzieję, że ten post okaże się dla Was pomocny, oraz będzie inspiracją, że tanie nie musi oznaczać gorsze! Wręcz przeciwnie! Nie należy więc się tego w żadnym wypadku wstydzić, tylko dlatego, że koleżanka ze studiów używa tuszu z Chanel a  Ciebie stać tylko na ten od Lovely! Nie macie czego żałować, a jednie być dumnym z zaoszczędzonych pieniędzy. A tusz z Chanel w moim przypadku wypadł o wiele gorzej na tle kultowego żółtego od Lovely! 



1. Lovely, K-lips, pomadka matowa, NEUTRAL BEAUTY nr 4




Nie bez powodu we wstępie nawiązałam do firmy Lovely. Po prostu lubię kosmetyki tej firmy i często po nie sięgam. Przystępne ceny oraz fakt że jest to nasza polska, rodzima marka przemawiają tylko na plus.


Matowe pomadki K-lips to nowość. Jednak znikają w tak zawrotnym tępie, że nie mogłam ich nigdzie dostać. Nic dziwnego, jej stosunek jakości do ceny jest oszałamiający.
Nie ma co się oszukiwać, jest tu widoczna duża inspiracja pomadkami Kylie Jenner. I dla mnie to jest jedyny minus. Szkoda, że firma Lovely, aż tak skopiowała kultową pomadkę pod względem wyglądu opakowania oraz dołączeniem konturówki w zestawie. Mimo wszystko ceną bije Kelly na łopatki. Jak wspominałam, ekspertką nie jestem dlatego też nie lubię wydawać dużych sum na kosmetyki.
Kosmetyk Lovely w zupełności spełnia moje oczekiwania. Kolor jest idealny i powiem szczerze że długo szukałam typowego nudziaka, który będę mogła używać na codzień. 
Mój kolor to Neutral Beauty. Numer 4 wsród 4 dostępnych na półkach. 
Jeśli jej jeszcze nie macie to nie zwlekajcie! To według mnie must have w każdej kosmetyczce! Idealnie podkreśla a przy tym matuje nasze usta. Efekt utrzymuje się naprawdę długo, niestety troche się zjada podczas jedzenia lub picia, ale mimo wszystko w ciągu dnia wymaga tylku kilku poprawek. Jak najbardziej więc warta swej ceny. 


(od lewej pomadka, po prawo kontórówka)


Cena: 19,99zł 



2. Lovely, cielista kredka do oczu




To drugi produkt, który oferuje nam ta marka i który uwielbiam. Nude Eye Pencil dotrwałam na promocjach w Rossmanie i tak od tej pory jesteśmy nierozłączne. Idealnie nadaje się na linię wodną oka optycznie je powiększając. 


Kredka jest na tyle miękka, że nie boję się że przy aplikacji narobię sobie nią krzywdę, co niestety często okazuje się dużym błędem producentów. Konsystencja jest oleista dlatego z łatwością rozprowadza się kosmetyk praktycznie jednym pociągnieciem.

Cena: około 8 zł

3. Wibo, Fixing Powder



Nie mam się co oszukiwać, moja twarz jest tłusta, dlatego wymaga ode mnie perfekcyjnego matu. Osobiście nie przepadam, za świecącą sie skórą dlatego od dawna poszukiwałam idealnego pudru, który spełni moje oczekiwania. No i znalazłam. Kosmetyk z wibo to półtransparentny,  sypki puder przypominający mąkę. 


Daje radę mojej naprawdę kapryśnej skórze a do tego jest w przystępnej cenie. Czego chcieć więcej? 
Do tej pory przetestowałam wiele pudrów, od tych transparentnych, ryżowych, bambusowych czy pudrów kolorowych. Żaden nie spisywał się tak dobrze!  Polecam, polecam, polecam!

Cena: 12,99zł 

4. Lovely, rozświetlacz, GOLD highlighter




Rzadko zdarza mi się używać rozświetlacza w codziennym makijażu. Niestety uwydatnia znacznie moje niedoskonałości. Dlatego nie widzę też sensu inwestować w ten kosmetyk dużych pieniędzy. Jeśli jednak zdarzy mi się go użyć używam tego od Lovely w ciepłym odcieniu Gold. Wiem, że występuje jeszcze w chłodnym tonie, jednak przy moim kolorze skóry ten spisuje się najlepiej. 
Duży plus za pigmentację, kosmetyk ten tworzy naprawdę piękną taflę na skórze. 


Cena: 9,29zł



5. Catrice camuflage cream 010 


Największą perełkę i moje odkrycie zostawiłam sobie na koniec. I naprawdę nie przesadzam i nie wyolbrzymiam! Nie wiem, jak do tej pory radziłam sobie z makijażem. Nie wspomnę już o wydanych pieniądzach na poszukiwanie korektorów i co rusz kupowaniu nowego fluidu, który przez duże zużycie kończył mi się w zawrotnym tępie. Dla porównania powiem tylko, że kiedyś zużycie 3 pompek fluidu z Maca (który i tak dobrze radzi sobie z kryciem) to była konieczność. Przy użyciu kamuflaża, wystarczy mi tylko jedna! 


Przechodząc do sedna, korektor ten zamkinęty jest w malutkim słoiczku, ale mimo tego jego wydajność jest naprawdę olbrzymia. Posiada oleistą konsystencję a jego napigmentowanie sprawia, że naprawdę niewiele wystarczy, aby pokryć nawet największe niedoskonałości na skórze. Nadaje się także jako korektor pod oczy maskując wszelkie sińce, i oznaki zmęczenia. 
Jednym słowem IDEAŁ. Wiem, że zostanie ze mną na długo, i że to nie jest moje ostatnie opakowanie. 

Cena: około 13zł



Dominika Kacala

10 komentarzy:

  1. BArdzo lubię rozświetlacze lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo namówilaś mnie na ten kamuflarz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i naprawdę ogromnie polecam! :*

      Usuń
  3. K-lips zdecydowanie uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Posiadam pomadke K-lips jestem bardzo z niej zadowolona ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Matowa pomada wygląda zachęcająco. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Great review!
    Have a nice day!
    Would you like to follow each other? Follow me on Blog and Google+ and I'll follow you back!
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie 2 produkty to moje totalne must haves! :D <3
    https://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię firmę wibo :) Tek korektor z catrice chodzi mi ciągle po głowie by go zakupić :)

    OdpowiedzUsuń