HITY I KITY W PIELĘGNACJI #1


Hej kochani,
Postanowiłyśmy z Dominiką stworzyć dla Was nowy cykl "Hity i kity w pielęgnacji". Będą się w nich znajdować zarówno kosmetyki do włosów jak i do twarzy. Jest to pierwszy taki cykl i jesteśmy ciekawe czy Wam się spodoba, bo niedługo ruszy kolejny z produktami koreańskimi.
Dziś przygotowałam dla Was 3 hity i 3 kity, jeśli jesteście ciekawi to zapraszam.

 
 
Na początek 3 hity, które mogę Wam polecić. 




  • CLIO Muse Cosmetics
Jest to pianka zapobiegająca wypadaniu włosów.
Na samym wstępie warto wspomnieć o ważnej kwestii, którą mi samej ciężko było zrozumieć. Często popadamy w histerię, bo na szczotce znajdujemy garść włosów, a zapominamy o tym, że utrata pewnej ilości włosów jest jak najbardziej właściwa i nie ma kosmetyku, który sprawi, że włosy przestaną nam wypadać całkowicie. Dziennie tracimy około 100 włosów i jest to całkowicie naturalny proces. 
Jeśli natomiast zauważamy, że utrata włosów jest dość spora warto poszukać przyczyny. Często jednak jest tak, że włosy wypadają przez nasze zaniedbanie, nadmierną koloryzację, prostowanie itp. Wtedy warto im troszkę pomóc. Suplementacja u mnie nie sprawdzała się kompletnie. Po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji postanowiłam przetestować piankę CLIO.

Skład: 
- Kwas oleanowy z liści drzewa oliwnego
- Apigenina - flawonoid z owoców cytrusowych
- Witaminizowany aktywny nośnik witaminy H

Zastosowany skład substancji czynnych zapobiega wypadaniu włosów, wzmacnia cebulki włosa, poprawia przenikanie substancji aktywnych do mieszka włosa. W efekcie włosy stają się grubsze i mocniejsze.
Naturalna Betaina odpowiedzialna jest za prawidłową gospodarkę wodna. Doskonale sprawdza się jako substancja nawilżająca, redukuje podrażnienia wywołane przez środki powierzchniowo czynne.

Naturalny, łagodny detergent otrzymany z aminokwasów soku jabłkowego, niewywołujący podrażnień i suchości skóry. Silny składnik nawilżający włosy i skórę głowy , będący mieszaniną pochodnych glukozy, poprawia strukturę i blask włosów, zmniejsza podrażnienie powodowane przez środki powierzchniowo czynne, wpływa kondycjonująco i odżywczo na skórę.

Proteiny jedwabiu działają kondycjonujaco, odżywiają, poprawiają połysk, działają filmotwórczo i ochronnie, chronią przed uszkodzeniami. Panthenol działa nawilżająco, ochronnie i kondycjonująco, pogrubia i nadaje objętość włosom.



Produkt jest bardzo łatwy w użyciu. Wystarczy lekko wstrząsnąć i wycisnąć piankę na dłoń a potem wmasować w skórę głowy. Produktu nie nakładamy na długość włosów.

Jeśli chodzi o działanie to ja zauważyłam pierwsze efekty już po pierwszych 2tyg. Włosy naprawdę były wzmocnione i nie wypadały jak wcześniej. Szczotka w końcu wyczesywała dużo mniej włosów.
Uważam, że jest to naprawdę bardzo profesjonalny produkt z wyższej półki i powinny sięgnąć po niego osoby, które borykają się z dużym wypadaniem włosów. Jest w stanie uratować Wasze kosmetyki. U mnie się spisał i chętnie go każdemu polecam.
Cena nie jest najniższa, ale myślę, że adekwatna do produktu. Koszt takiej buteleczki to 240zł, ale wydajność jest imponująca, bo starczy Wam na naprawdę długo.
Clio od Muse Cosmetics jest zdecydowanie HITEM !

Produkt znajdziecie na stronie: KLIK




  •  Dermedic Hydrain3 Hialuro
Jest to świetny produkt dla posiadaczy suchej skóry. Dodatkowo jego niska cena sprawia, że nasz portfel absolutnie na tym zakupie nie ucierpi.

 

Jest to krem o żelowej konsystencji. Ma piękny błękitny odcień i niesamowity zapach. Nie umiem go do niczego porównać, ale bardzo mi się podoba. Skradł moje serce od razu przy pierwszym poznaniu. Uwielbiam kiedy kosmetyki tak ładnie pachną. 

Krem- żel zapewnia intensywne, dogłębne i długotrwałe nawilżenie odczuwalne przez 48 godzin po zastosowaniu. Dodatkowo uzupełnia niedobory wody w skórze i ogranicza jej utratę. Wzmacnia i regeneruje skórę.
Przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry, która potrzebuje nawilżenia. Nie jest tłusty więc cera się po nim nie świeci. Tworzy delikatny film odpowiadający za dobre nawilżenie. Idealnie sprawdza się również jako baza pod makijaż.
Jest wydajny, nie ma potrzeby nakładania grubej warstwy, bo już małe ilości dają uczucie dogłębnego nawilżenia. Cena ok.38zł i znajdziecie go na stronie: KLIK albo w aptekach.




  • Łagodne mleczko oczyszczające Tolerans od Dermedic
Jest to produkt dla typowych wrażliwców, którym bardzo łatwo podrażnić cerę. Mleczko zapewnia bardzo delikatny demakijaż i jednocześnie dokładne oczyszczenie. Dodatkowo nie powoduje uczucia ściągnięcia cery. To co przemawia na jego korzyść to również fakt, że jest pozbawiony alkoholu, barwników, parabenów oraz substancji zapachowych. Cena za 200ml to ok.30zł.
A więc jeśli są tutaj jakieś wrażliwe cery to ten produkt jest dla Was !


 
Na koniec produkty, które niestety mnie rozczarowały chociaż wiązałam z nimi duże nadzieje.



  •  Peeling enzymatyczny od Lirene

Na pierwszy Kit wybrałam peeling od Lirene. Sięgnęłam po niego po przeczytaniu różnych internetowych recenzji. Tak jak wspominałam już wcześniej, jestem na kuracji lekiem Atrederm i skóra po nim łuszczy się płatami. Jest to łuszczenie nierównomierne więc chciałam aby peeling troszkę temu pomógł. Niestety Lirene użyłam dwa razy i już więcej po niego nie sięgnę. Spowodował ogromne uczucie pieczenia na skórze. Fakt, że skóra po Atredermie jest bardzo wrażliwa, ale mimo wszystko produkt, który daje uczucie palenia się skóry nie brzmi dobrze. Tym bardziej kiedy producent zapewnia,że produkt jest dla cery wrażliwej. Skład również nie zachęca. Także dla mnie jest to produkt na wielki minus i zdecydowanie go nie polecam.




  • Żel z jedwabiem do włosów kręconych

Z tym produktem wiązałam spore nadzieje, ponieważ używałam wcześniej szampon, odżywkę, maski oraz oleje od firmy HASK i naprawdę byłam zachwycona. Produkty spisywały się świetnie. Niestety ten żel bardzo mnie rozczarował, bo oprócz pięknego zapachu i świetnego designu nie mogę powiedzieć o nim nic dobrego. Oczywiście nie mogę powiedzieć również nic bardzo złego, bo nie uszkodził mi w żaden sposób włosów, ale nie zdziałał kompletnie nic. Jest to produkt całkowicie neutralny który nie podkreśla skrętu, nie nawilża, nie wygładza, jedyne co to pięknie pachnie, a myślę, że szkoda płacić tylko za ładny zapach. 
Natomiast tą recenzją nie zrażajcie się do innych produktów od Hask ponieważ szampony, maski i oleje mają naprawdę dobre. 


 
  • Modelujący balsam do loków Montibello

Szczerze mówiąc zastanawiałam się czy na pewno zaliczyć ten produkt do tej grupy. Być może dla mnie jest kitem z tego względu, że nie lubię mocno utrwalonych włosów. Wolę kiedy loki są podkreślone ale jednocześnie sypkie. Ten balsam sklejał włosy, w dotyku były dosyć szorstkie a więc nie używałam go zbyt długo. Dla mnie się nie spisał, ale tak jak mówiłam, bardzo nie lubię silnych produktów, które sprawiają, że włosy są mocno wystylizowane. Dlatego moja ocena tego produktu może być mało obiektywna.  



A Wy macie swoje hity w pielęgnacji ?


Julka Gąsior

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz