Tanie podróżowanie - Ibiza i Formentera


Cześć kochani! 
Dzisiejszy wpis to rozpoczęcie cyklu pod tytułem "Tanie podróżowanie". Ostatnia nasza podróż tak nas zainspirowała, że razem z Julką mamy ochotę szukać już kolejnych lotów i odkrywać kolejne przepiękne miejsca na świecie. Nasz weekend na Ibizę i Formenterę spodobał się również Wam, więc postanowiłyśmy stworzyć mini przewodnik jak zorganizować wycieczkę za niewielkie pieniądze. 




LOT:

Zdecydowanie każdą podróż należy rozpocząć od zakupów biletów lotniczych. W naszym przypadku był to lot z Malagi na Ibizę. Bezpośrednio z Polski nie latają samoloty w tamtą stronę, a na pewno nie poza sezonem, tak jak to miało miejsce w naszym przypadku. Reasumując lot w okresie października będzie się wiązał z międzylądowaniem i przesiadką.  Aby uniknąć kosztów i zaoszczędzić pieniądze na inne przyjemności wybrałyśmy jedną z najtańszych linii lotniczych, tj. Ryanair. Bilety zamawiałyśmy z około 3 miesięcznym wyprzedzeniem. 




Ceny biletów: 
Wrocław -> Malaga  179zł
Malaga -> Ibiza 80zł
Ibiza -> Malaga 80zł
Malaga -> Wrocław 99zł

Razem: 438zł/ osobę

ZAKWATEROWANIE:

Po zabukowaniu biletów rozpoczęłyśmy poszukiwania tanich noclegów. Obie jesteśmy zdania, że na kosztach technicznych jak lot czy hotel to kwestie, na których lepiej zaoszczędzić, a zaoszczędzone pieniądze lepiej wydać na przyjemności. Do wyszukania noclegu wykorzystałyśmy www.booking.com, gdzie znalazłyśmy bardzo korzystną ofertę apartamentu dla 4 osób. Koszt takiego pobytu na 3 dni/2 noce wyniósł nas 200zł od osoby już ze śniadaniem!






PORUSZANIE SIĘ PO WYSPIE:

Początkowo planowaliśmy wynająć samochód, ostatecznie zrezygnowaliśmy z tego pomysłu, mimo że nie jest to drogi koszt. Niestety nasz wyjazd trwał tylko weekend więc nie bylibyśmy w stanie objechać całej wyspy, dlatego lepszą opcją było dla nas dostanie się do hotelu komunikacją miejską. Autobus spod lotniska kosztował 3,50euro (około 15zł). W dwie strony, bo tak też wracaliśmy na lotnisko, wyszło 30zł od osoby. 


W sobotę z samego rana wybraliśmy się  na wyspę Formentera. Na początku wcale tego nie planowaliśmy. Weekend mieliśmy spędzić na Ibizie, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że 22euro (około 95zł) za podróż małym promem w obie strony to naprawdę korzystna oferta. Żal nam było nie skorzystać oglądając w sezonie zdjęcia innych, którzy tam byli. I wiecie co? To były najlepiej zainwestowane pieniądze w życiu! Gdybyśmy nie popłynęły nigdy nie przekonałybyśmy się jak jest tam pięknie! 


Kupując bilety sprzedawca zaproponował nam kilka rozwiązań dotyczących poruszania się po wyspie. Najpiękniejsze plaże oddalone są od portu spory kawałek, dlatego piesze przejście byłoby nieopłacalne, zmarnowałybyśmy mnóstwo czasu. I tak do wyboru były rowery, skutery oraz auta. Cena roweru to 6euro (ok. 25zł)/ za osobę.
Cena skutera to 12euro (ok. 50zł) przy czym skutery są przeznaczone dla dwóch osób co finalnie również daje 25zł/ za osobę. 
Cena auta 35euro (okolo 150zł) 




W naszym przypadku nie chcieliśmy wypożyczać auta, gdyż nie mieliśmy w planach objeżdżać całej wyspy. Naszym największym marzeniem było zobaczenie najsłynniejszej i najpiękniejszej plaży Playa des Illetes. Zdecydowaliśmy więc, że wynajmiemy skutery. (Uwaga! Atrakcyjniejszą opcją jest wynajęcie pojazdów przy kupnie biletów. Bezpośrednio na wyspie ceny rosną dwukrotnie!). Do ceny skuterka należy jeszcze doliczyć kaucję w wysokości 10euro, jednak kiedy oddamy skuter z pełnym bakiem paliwa oraz brakiem jakichkolwiek uszkodzeń kaucja zostaje zwrócona. 






Powiem szczerze, że był to strzał w 10! Mieliśmy naprawdę niezły fun! Szybko dostaliśmy się też na naszą upragnioną plażę. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze w kilku miejscach, a nie mieliśmy też problemu z parkowaniem. 



I oto ona! Plaża, która znajduje się w rankingu najpiękniejszych plaż na świecie. Istny raj!














Koszt całkowity 788zł. 

Uznacie, że nie są to ogromne koszty mając na uwadze, że lot nie był bezpośredni, hotel zawierał w cenie śniadania a zwiedziliśmy dwie bardzo znane i rozchwytywane w tym sezonie wyspy. Należy mieć na uwadze, że suma nie zawiera pozostałego jedzenia, gdyż każdy musi dopasować ją indywidualnie, dla każdego coś innego. 







Naprawdę żal nam było opuszczać to miejsce. To był udany weekend, który rozbudził w nas chęć podróżowania i odkrywania takich zakątków świata. 

Kto z Was też kocha podróże?





Dominika Kacala

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz