KOREAŃSKA PIELĘGNACJA #4 | Soko Beauty


To już czwarty post dotyczący koreańskiej pielęgnacji, bo miłość do tych produktów się nie kończy. 
Koreańskie kosmetyki są dla mnie numerem 1 i w ostatnim czasie udało mi się do nich przekonać wiele osób, co bardzo mnie cieszy. Właściwie do tej pory nie spotkałam jeszcze koreańskiego produktu, który by mnie zawiódł. 
Jesteście ciekawi co tym razem trafiło w moje ręce ?
Jeśli tak to zapraszam dalej ! 



1. BEAUTY WATER




Słowo od producenta:

To nie jest zwykły tonik, ani płyn do demakijażu - to coś więcej! To genialne połączenie oczyszczania,  eksfoliacji i nawilżania w jednym. Ten wielozadaniowy płyn w bardzo krótkim czasie stał się kultowym kosmetykiem. Składa się w 94% z naturalnych składników, które dodają skórze energii i blasku, nie powodując przy tym podrażnień. Woda z róży damasceńskiej doskonale nawilża, wygładza i odżywia skórę. Ponadto działa lekko ściągająco, antybakteryjnie i łagodząco. Wspomaga gojenie skaleczeń, łagodzi podrażnienia i obrzęki, np. okolic oczu. Wpływa również wzmacniająco na naczynia krwionośne oraz zapobiega zmarszczkom i utracie jędrności. Hydrolat oczarowy stosowany na skórę regeneruje, odświeża, zmniejsza zaczerwienienie, reguluje pracę gruczołów łojowych zmniejszając produkcję sebum, wspomaga walkę z wolnymi rodnikami i przedwczesnymi oznakami starzenia. Natomiast ekstrakt z pomarańczy to doskonały antyutleniacz, ma właściwości ściągające i zmniejszające pory, wspomagające gojenie trądzikowych stanów zapalnych, rozjaśnia koloryt skóry oraz przebarwienia posłoneczne i pozapalne. Do tego piękny zapach, w 100% naturalny oraz brak substancji szkodliwych czynią z niego kosmetyczny must have.

Moja opinia:

To co może zaintrygować nas w tym produkcie to opis ! Ja po przeczytaniu zapewnień producenta zapragnęłam go mieć. Udało mi się również przeczytać mnóstwo pozytywnych opinii dotyczących Beauty Water i tak produkt trafił w moje ręce. 
Przede wszystkim jest to wspaniały tonik, który oczyści naszą skórę z zanieczyszczeń, a zapach doda nam odrobinę świeżości. Tonik mimo bogatego składu nie szczypie i nie podrażnia a wręcz przeciwnie łagodzi skórę i uspokaja zmiany zapalne. 
Nie bez powodu pisze o nim cały świat kosmetyczny ! Na Soko Beauty znajdziecie Beauty Water w oryginalnym rozmiarze 340ml, ale możecie w pierwszej kolejności kupić mniejszą pojemność 60ml. 




2. NAWILŻAJĄCY TONIK



Słowo od producenta:

Intensywnie nawilżający tonik, który zamiast wody zawiera ponad 91% wyciągu z korzenia traganka błoniastego. Wykazuje on silne działanie antyoksydacyjne i regenerujące oraz dostarcza skórze cennych składników odżywczych. Tonik ma konsystencję esencji, szybko się wchłania i zapewnia skórze długotrwałe nawilżenie i elastyczność. Nie zawiera żadnych szkodliwych lub podrażniających substancji.

Moja opinia:

Tonik ten przede wszystkim różni się od Beauty Water konsystencją. Pyunkang Yul jest żelowy. Starałam się stosować je zamiennie. Beauty Water na dzień aby odświeżyć skórę a ten na noc. Zdarzało się jednak, że miałam bardzo przesuszoną cerę od używania Atredermu i wtedy stosowałam najpierw Beauty Water a później nawilżałam jeszcze tonikiem. Marka Pyunkang Yul jest nowością na rynku i to mój pierwszy produkt od tej firmy, ale naprawdę się spisał. Jest strasznie wydajny, bo po ponad 2 miesiącach stosowania mam go jeszcze pół. Konsystencja również bardzo mi odpowiada i cera jest faktycznie nawilżona. Jeśli więc lubicie żelowe toniki to ten jak najbardziej mogę Wam polecić.






3. CAŁONOCNA MASKA ROZJAŚNIAJĄCA






Słowo od producenta:

Maska rozjaśniająca na noc poprawia koloryt cery i sprawia, że skóra staje się jędrna i promienna. Wysoka zawartość niacynamidu skutecznie wspomaga proces wybielania hamując transport melaniny do naskórka. Ekstrakt z morwy uelastycznia skórę, chroni ją i spowalnia procesy starzenia. Zapach lawendy zapewnia komfortowy sen, podczas którego skóra najlepiej się regeneruje. Zalecana aplikacja miedzy 22:00 a 2:00 w nocy, kiedy procesy odbudowy skóry są najbardziej aktywne. Stosuj jako ostatni krok wieczornej pielęgnacji na twarz i szyję a następnego dnia rano zmyj letnią wodą.

Moja opinia:

Przyznam szczerze, że to dopiero moja druga maska całonocna. Wcześniej jakoś nie interesowałam się tego typu produktami. Nakładałam krem na noc i szłam spać. Teraz dopiero widzę różnicę ! Żaden krem nie jest w stanie dać nam tyle dobrego co całonocna maska. 
To co w tej masce zauważyłam jako pierwsze to nawilżenie. Właściwie zaraz po nałożeniu cera staje się niezwykle miękka. Ale wybrałam ją głównie z jej właściwości wybielających. Przebarwienia są znane prawie każdemu kto zmaga się z trądzikiem i muszę przyznać, że maseczka daje radę ! Oczywiście nie wybieliła zmian do końca, ale mam wrażenie, że z dnia na dzień jest lepiej. No i wydajność produktu jest bardzo zadowalająca, bo po 2 miesiącach mam jeszcze większe pół opakowania.





4. DWUFAZOWY PUNKTOR NA NIEDOSKONAŁOŚCI





                                    Słowo od producenta:

Skoncentrowany płyn na niedoskonałości skóry - działa kiedy śpisz. Górna, żółta warstwa zawiera kwasy AHA i BHA, które naturalnie złuszczają martwy naskórek i usuwają zanieczyszczenia, natomiast różowy proszek jest roztworem na bazie kalaminy, która koi skórę w celu zmniejszenia zaczerwienienia i podrażnień. Razem niwelują niedoskonałości i chronią skórę przed dalszymi uszkodzeniami. Nakładaj przy użyciu patyczka higienicznego zanurzonego w roztworze, przed użyciem wstrząsnij. Płyn jest bardzo skuteczny, jednakże działa miejscowo wysuszająco więc należy pamiętać o odpowiednim nawilżaniu podczas kuracji. Nie zawiera sztucznych barwników, zapachów i konserwantów, które mogłyby podrażnić skórę.


Moja opinia:

O tym produkcie czytałam już dawno u Pauli Jagodzińskiej, ale później o nim zapomniałam na jakiś czas i dopiero niedawno znalazłam go przypadkiem na stronie. Od dawna poszukiwałam jakiegoś produktu który będzie wygaszał i wysuszał zmiany zapalne na skórze. Pewnie niektórzy z Was znają to uczucie kiedy nagle przed ważnym spotkaniem, urodzinami czy wyjściem ze znajomymi pojawi się na naszej twarzy wielka, boląca krosta. Zanim nam zejdzie mija sporo czasu. Możemy ją przemywać, oczyszczać, nawilżać, ale ona potrzebuje czasu aby zniknąć. 
Z pomocą przybył więc ten dwufazowy produkt o fantastycznym składzie, który ma nam pomóc. 
I dla mnie rewelacja ! Oczywiście nie działa tak, że kładziemy się z wielką gulą a wstajemy i nie ma po niej śladu. Ale na pewno super wysusza i zmniejsza zaczerwienie. Powoduje, że niektóre zmiany nie zdążą się nawet dobrze rozwinąć. Moim zdaniem jest to taki must have dla każdego, kto zmaga się czasami z jakimiś niespodziankami. 



Wszystkie produkty znajdziecie na stronie www.sokobeauty.eu ! Znacie tą stronę ? 
Jeśli nie to kolejna do zapisania, odwiedzania i szukania swoich perełek do pielęgnacji.







Julka Gąsior

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz